Dokładnie rok temu na tej samej sali w domu weselnym Gracja poznałem Gosię i Maćka. Wtedy bawili się tu jako goście. Dziś to Oni byli głównymi bohaterami swojego przyjęcia weselnego. Dobrą zabawę i niepowtarzalny klimat całej imprezy zapewnił niezmordowany DJ Bałtyk. Oto krótki fragment co działo się tego wieczora na parkiecie.

Masa liści w niezliczonych odcieniach żółci i brązów, lekki wiatr i delikatne przebłyski słońca,
wszystko to stworzyło niesamowity jesienny klimat sesji plenerowej Anity i Marcina którą zrealizowaliśmy w parku zwierzynieckim. Całości dopełniła krótka wizyta na pobliskim stadionie, gdzie Marcin po weselu mógł sprawdzić swoją kondycję i potrenować bieg na „setkę”.Zdjęcia z pleneru można obejrzeć na blogu Fotogregory.eu